Archiwum

1. W ostatnim w tym roku przeglądzie linków nie może zabraknąć podsumowań. Na początek lista 10 największych osiągnięć rządu 2.0 według Adrei Di Maio. Wśród nich między innymi wytyczne rządu Nowej Zelandii dotyczące wykorzystania mediów społecznościowych, kilka inicjatyw w Wielkiej Brytanii ( m.in. wdrożenie strategii ICT) oraz raport z badań European Network and Information Security Agency (ENISA) dotyczący bezpieczeństwa wykorzystania technologii cloudowych przez administrację państwową.

2.Noworoczne  wystąpienie komisarzy Nelly Kroes:

3. Lista 15 najlepszych wizualizacji danych, które pojawiły się w 2011 roku. Wybrane zostały m. in. Indeks jakości życia przygotowany przez OECD czy animacja pokazująca występowanie pożarów na Ziemi podczas ostatniej dekady:

4. Brazylia ogłosiła uruchomienie wersji beta portalu otwartych danych. Na razie zawiera on 20 zbiorów danych Portal ma być gotowy w marcu 2012 roku. Brazylia (wraz z USA) była inicjatorem powołania Open Government Partnership, międzynarodowej inicjatywy, której celem jest m. in.  poprawa dostępu do informacji publicznej.

12 grudnia Komisarz Neelie Kroes ogłosiła nową europejską Open Data Strategy (strategię otwartego dostępu do danych – warto zaznaczyć, że Komisja stosuje termin „dane” i „informacje” wymiennie). Wystąpienie Komisarz Kroes miało znaczący tytuł: „Zamienianie danych rządowych w złoto”. Cel strategii to dalsze ułatwianie dostępu do informacji publicznej (public sector information „PSI”) w celu jej ponownego wykorzystania – a w szczególności do danych publicznych.  Komisja szacuje,  że potencjalny rynek oparty na ponownym wykorzystaniu informacji publicznej w Europie jest wart 140 mld euro.

W ramach strategii Komisja przede wszystkim zamierza zliberalizować obecne regulacje poprzez nowelizację Dyrektywy 2003/98/WE w sprawie ponownego wykorzystywania informacji sektora publicznego. Planowane zmiany to:

  • Wprowadzenie zasady dostępności do ponownego wykorzystania wszelkiej informacji publicznej nie objętej wyjątkami.
  • Informacja publiczna musi być udostępniona za darmo lub jedynie za minimalną opłatą. Dopuszczalne będą jedynie opłaty pokrywające marginalny koszt udostępnienia informacji – co oznacza, że w zasadzie udostępnianie będzie nieodpłatne. Tylko w wyjątkowych wypadkach będzie można pobrać wyższe opłaty będące równowartością kosztów wytworzenia informacji, a nawet zabezpieczające zwrot inwestycji. Od decyzji o kosztach można będzie się odwołać do niezależnego organu.
  • Informacja musi być udostępniona w formacie elektronicznym umożliwiającym automatyczny odczyt maszynowy.
  • Informacja musi być udostępniona bezwarunkowo, bez względu na cel wykorzystania, czyli nie ma znaczenia czy informacja zostanie wykorzystana w celu komercyjnym czy nie komercyjnym.
  • Dyrektywa obejmie ”instytucje pamięci”: biblioteki, muzea i  publiczne archiwa. Po zmianach Dyrektywa znajdzie zastosowanie do bardzo szerokiego spektrum podmiotów publicznych.  Wyjątkami, pozostającymi poza zakresem działania Dyrektywy,  pozostaną: przedsiębiorstwa użyteczności publicznej, np. zakłady transportu miejskiego; instytuty naukowe i badawcze; państwowe instytucje kulturalne takie jak opera, balet, teatr oraz nadawcy publiczni. W przypadku  instytucji pamięci dostępna do ponownego wykorzystania będzie jednak tylko część zasobów, stanowiąca informację publiczną i nie będąca przedmiotem praw autorskich posiadanych przez strony trzecie. Duża część zbiorów tych instytucji nie będzie więc objęta Dyrektywą.
  • Państwa członkowskie mają powołać niezależne organy czuwające nad udostępnianiem informacji.

Zmieniona Dyrektywa ma wejść w życie w 2013 roku.

Ogłoszony przez Komisarz Kroes „Open Data Package” zawiera dodatkowo decyzję dotyczącą liberalizacji zasad ponownego wykorzystywania zasobów samej Komisji Europejskiej oraz utworzenia otwartego repozytorium danych Komisji; oraz komunikat prezentujący całą strategię Open Data.

Można spodziewać się, że pewne kontrowersje może wywołać zmiana zasad pobierania opłat.  Niemniej komunikat Komisji, oraz wskazywane w nim badania jasno pokazują, że zyski generowane przez otwarty model ponownego wykorzystywania danych znacząco przewyższają koszty związane z ograniczeniem dotychczas pobieranych opłat. Odejście od modelu zwrotu kosztów, przyjętego obecnie w Dyrektywie, jest jedną z kluczowych zmian proponowanych przez Komisję.

Problemy może też w praktyce wywołać otwarcie zasobów publicznych bibliotek, muzeów i archiwów. Przede wszystkim dotyczyć to będzie zarządzania prawami własności intelektualnej.  Pojawią się  z pewnością problemy z jakimi już teraz boryka się Narodowa Galeria Sztuki Zachęta w ramach pionierskiego projektu „Otwarta Zachęta”. To przede wszystkim kwestia tego, czy i w jaki sposób można udostępniać zbiory galerii na otwartych licencjach. Współpracując z Zachętą przy tym projekcie mamy nadzieje zdobyć doświadczenie przydatne w tworzeniu regulacji otwierających zasoby publiczne.

Europejska „Strategia Otwartych Zasobów Publicznych” tym bardziej cieszy , że oprócz działań jedynie regulacyjnych Komisja podejmuje również konkretne kroki zmierzające do otwarcia własnych zasobów Komisji, a w przyszłości UE.  Komisja planuje do września 2012 roku uruchomić otwarte repozytorium danych, na wzór narodowych repozytoriów danych (takich jak www.data.gov.uk czy www.data.gouv.fr). W roku 2013 ma powstać repozytorium pan-europejskie, katalogujące wszystkie otwarte dane w Europie. Mamy nadzieję, że działania Komisji będą stanowiły zachętę do jak najszybszego otwarcia „data.gov.pl”.

Z drugiej strony cieszy fakt, że uchwalone we wrześniu 2011 roku polskie przepisy o ponownym wykorzystaniu informacji publicznej antycypują propozycje Komisji. Dotyczy to przede wszystkim zasady pełnej dostępności informacji publicznej do ponownego wykorzystania, domyślnych zasad dostępu (bezwarunkowo i nieodpłatnie), prowadzenia repozytoriów danych, stosowania formatów do maszynowego odczytu, czy możliwości odwołania się do sądu.  Uchwalone przepisy w jednej kwestii idą też o krok dalej niż proponowana nowelizacja Dyrektywy – chodzi o otwarte licencjonowanie informacji publicznej w przypadku, gdy jest ona przedmiotem prawa autorskiego.

Liczymy też na to, że dzięki pracom nad ustawą o otwartych zasobach publicznych uda się w Polsce stworzyć jednolite zasady otwartości informacji zasobów publicznych, wykraczające poza proponowane przez Komisję rozszerzenie Dyrektywy na instytucje pamięci. Proponowana ustawa ma objąć szeroki zakres treści ze sfery kultury, nauki i edukacji, które są tworzone lub finansowane przez instytucje publiczne. Ma się to odbywać na zasadach zharmonizowanych z zasadami dostępu i ponownego wykorzystania informacji publicznej. W porównaniu z polską legislacją, nowelizacja Dyrektywy otwiera mniejszą część zasobów dziedzictwa – ze względu na fakt, że instytucje pamięci zazwyczaj przechowują utwory, do których prawa własności intelektualnej posiadają inne podmioty (z wyłączeniem dzieł w domenie publicznej).

Warto też zauważyć, że w wypowiedzi komisarz Kroes pojawia się również wątek, o którym Centrum Cyfrowe wspomina w Mapie drogowej Otwartego Rządu, a mianowicie miękkich środków oddziaływania na administrację. Pani komisarz zwraca się wprost do administracji: nie musicie czekać na nowelizację Dyrektywy czy ustawowe zobowiązanie do działania – dobre praktyki ułatwiające ponowne wykorzystanie danych mogą być stosowane już teraz.

 

 

1. Parlament Europejski przyjął w głosowaniu propozycje zmian w unijnych regulacjach dotyczących dostępu do dokumentów. Między innymi poprawiono definicję dokumentu, która ma obejmować  także bazy danych przechowywane na serwerach zewnętrznych.

2. African Development Bank Group uruchomił portal Open Data for Africa. Jego celem jest poprawa dostępu do danych wysokiej jakości, dzięki którym możliwe ma być wspieranie i monitorowanie rozwoju państw kontynentu afrykańskiego.

3. Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji ma już swoja stronę (na razie w wersji testowej). Ministerstwo zapowiada „pracę metodą projektową” (jasno zdefiniowane cele i zadania, data początku i zakończenia przedsięwzięcia oraz poddanie działań publicznej kontroli).  Wśród projektów wymienione są m.in. „otwarte zasoby cyfrowe”. Treści na stronie dostępne są na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 3.0 Polska.

4. Z okazji świąt Guardian DataBlog zaprezentował wizualizacje przygotowane przez pracowników Oxford Internet Institute. Pokazują one na mapie wyniki pojedynku Świętego Mikołaja z zombi, szatanem. Polecamy też świąteczny quizprzygotowany przez Royal Statistical Society.

 

1. Komisja Europejska ogłosiła Europejską strategię otwartych danych. Jej wdrożenie ma „zamienić dane publiczne w złoto” (przemówienie komisarz Nelly Kroes można obejrzeć tutaj)  przynosząc roczny dochód rzędu 40 miliardów euro. Komisja Europejska udostępni swoje zbiory dane w pierwszej połowie 2012 roku (wersja testowa portalu jest już gotowa), a następnie dołączą do niej kolejne instytucje unijne. Ma to stanowić dobry przykład dla państw członkowskich. Komisja proponuje też wprowadzenie zmian w dyrektywie z 2003 roku o ponownym wykorzystaniu informacji publicznej, m.in. ustanowienie jako zasady możliwości ponownego,  wykorzystania (także do celów komercyjnych) wszystkich dokumentów udostępnianych przez sektor publiczny oraz udostępniania ich w otwartych, możliwych do automatycznego przetwarzania formatach.

2. Francuska organizacja LiberTic opublikowała film „L’Open Data”, który ma przybliżyć tematykę otwartych danych szerszej publiczności. Film jest efektem współpracy szerokiego grona osób, a scenariusz pisany był metodą crowdsourcingową.

3. 19. grudnia w Centrum Kultury Nowy Wspaniały Świat odbędzie się debata „Cyfrowy impet modernizacji” z udziałem ministra administracji i cyfryzacji Michała Boniego. Czy nowe ministerstwo źródłem modernizacyjnej energii potrzebnej, by unowocześnić struktury państwa i administracji publicznej oraz przeprowadzić Polskę z epoki analogowej do cyfrowej?

Centrum Informacyjne rządu poinformowało dzisiaj o mianowaniu Igora Ostrowskiego na stanowisko Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji, odpowiedzialnego w resorcie za kwestie związane z cyfryzacją – między innymi kwestie regulacyjne i rozwój społeczeństwa cyfrowego.

Igor jest jednym z założycieli Centrum Cyfrowego Projekt: Polska i w ciągu pierwszego roku naszej działalności intensywnie pracował nad kwestiami dotyczącymi otwartego rządu, w tym zasad dostępu do informacji i danych publicznych czy otwartości zasobów publicznych. Mamy nadzieję, że w nowym miejscu pracy będzie nadal zajmował się podobną tematyką i wdrażał wartości, które także przyświecają działalności centrum, takie jak otwartość, przejrzystość i zaangażowanie z pomocą technologii cyfrowych.

Igorowi, oraz nowemu resortowi, który będzie współtworzył, życzymy wielu sukcesów i liczymy na owocną współpracę w tworzeniu cyfrowego społeczeństwa obywatelskiego w Polsce.

W mikołajkowy wieczór obchodziliśmy swoje pierwsze urodziny. Przedświąteczny klimat sprzyjał naszemu spotkaniu – salę dekorowały świąteczne światełka, na stole znalazły się pierniki, pomarańcze z goździkami,  grzane wino i oczywiście urodzinowy tort.

Wśród gości znaleźli nasi współpracownicy, partnerzy, przyjaciele – dziękujemy Wam bardzo za wizytę! Cieszymy się, że tak wiele osób wspiera nasze działania i dopinguje nas w pracy.

Mamy nadzieję, że przez kolejny rok będziemy się rozwijać równie prężnie jak dotychczas.

Dziękujemy i pozdrawiamy!

1. O tym, co działo się na świecie podczas Open Data Day 2011 na swoim blogu pisze David Eaves. W Mexico City pracowano między innymi nad aplikację porównującą zarobki w służbie zdrowia, w Seattle stworzono wizualizację analizującą amerykańską działalność pomocową, a w Nigerii zmapowano przypadki wycieku ropy naftowej. W sobotnim hakatonie udział wzięło w ponad 1000 osób z kilkudziesięciu krajów świata.

2. Francja uruchomiła  narodowe repozytorium danych. Na początek umieszczono w nim 350 tys. zbiorów danych, pochodzących z 90 jednostek administracji publicznej. Wstępna analiza pokazuje jednak, że jest sporo miejsca dla ulepszeń, np. stosowanie otwartych formatów danych. Portal otwartych danych uruchomiła Bawaria. Władze landu zachęcają do korzystania z danych i tworzenia w oparcie o nie nowych aplikacji i serwisów.

3. Efektem współdziałania USA i Indii w ramach Open Government Partnership jest udostępnienie kodu do amerykańskiego modułu zarządzania danymi. Kod dostępny jest na GitHubie. Kolejnym korkiem będzie udostępnienie przez rząd indyjski kodu strony internetowej. Działanie to ma ułatwić kolejnym krajom tworzenie platform otwartych danych. Obecnie jest ich na świecie 28. Komentarz Alexa Howarda można przeczytać tutaj.

4. Beth Noveck opublikowała artykuł „Evolving Democracy for the 21st Century” tłumaczący, dlaczego otwarte dane i wspieranie zaangażowania społecznego w sprawy publiczne są istotne dla demokracji w XXI wieku. Tego, jak rozwijać współpracę między decydentami a obywatelami przy użyciu narzędzi społecznościowych dotyczy projekt WeGov, wspierany przez Komisję Europejską. Natomiast Andrea Di Maio pisze o różnicy między dwoma podejściami, które może przyjąć administracja publiczna: citizen access (danie obywatelom zainteresowanym udziałem w procesie decyzyjnym dostępu do informacji i wyrażania swojej opinii) i citizen engagement (zakładające m.in. działania na rzecz pozyskania zainteresowania ludzi, którzy sami z siebie nie angażują się w sprawy publiczne).

Wczoraj (7. grudnia) w redakcji „Gazety Wyborczej” odbyła się debata Podręczniki 2.0. Czy cyfrowe książki i biblioteki są już warte szkolnej wyprawki?”. O pozytywnych i negatywnych aspektach takich rozwiązań dyskutowali nauczyciele, dziennikarze, politycy i socjologowie. Justyna Hofmokl mówiła o tym, jak dzieci mogą wykorzystywać internet do rozwijania swoich pasji. Sieć oferuje im nie tylko gry, ale też np. możliwość robienia cyfrowych eksperymentów ze zwierzętami czy współtworzenia artykułów w Wikipedii.

Jak pokazują przykłady z Hiszpanii i Norwegii wprowadzona zbyt szybko, całkowita rezygnacja z papierowych podręczników może być bardzo nietrafioną decyzją. Z kolei Dalida van Dessel  (specjalistka ds. edukacji w holenderskim Instytucie Wizji i Fonii) opowiedziała o tym, jakie warunki powinien spełniać e-podręcznik, aby zaakceptowali go nauczyciele i uczniowie. Natomiast minister administracji i cyfryzacji Michał Boni podczas swojego wystąpienia poinformował, że w 2012 roku na pilotażowy program „Cyfrowa szkoła” w budżecie państwa przeznaczonych jest 50 mln złotych. – Chcemy by problem był ujęty całościowo. Dlatego mówimy o e-szkole, e-nauczycielu, e-uczniu i e-podręczniku.

Debata organizowana była w ramach akcji „Szkoła z klasą 2.0″, prowadzoną przez Centrum Edukacji Obywatelskiej i „Gazetę Wyborczą”

3 grudnia odbył się pierwszy Cyfrowy czyn społeczny.

Uzupełnialiśmy i wzbogacaliśmy ogólnopolski rejestr zabytków pod szyldem międzynarodowego Open Data Day.  Tego dnia w kilkudziesięciu miastach na całym świecie odbywały się przedsięwzięcia związane z aktywnym wykorzystaniem danych udostępnianych przez instytucje publiczne. Zorganizowali je ludzie przekonani, że budowanie szerokiego dostępu do informacji publicznej jest istotnym warunkiem rozwoju współczesnego społeczeństwa obywatelskiego.

Spotkaliśmy się w Laboratiorum BRAMA na Wydziale Elektroniki Politechniki Warszawskiej. W cyfrowym czynie społecznym wzięły udział w sumie 72 osoby. Część z nich działała z nami na miejscu, większość zaś pracowała zdalnie – jak choćby grupa studentów z Białegostoku. Wsparciem i radą służyli obecni z nami eksperci: Anna Dymek z Narodowego Instytutu Dziedzictwa oraz Artur Zadroziński współpracujący ze Stołecznym Konserwatorem Zabytków.

Garść statystyk z wydarzenia:
• 1600 zmian w bazie
• 700 zatwierdzeń wierszy
• 925 wprowadzonych geolokacji
• 270 wprowadzonych nazw ulic

 Wszystkim uczestnikom serdecznie dziękujemy!

Wyniki wspólnej pracy przekażemy Narodowemu Instytutowi Dziedzictwa, ponadto rejestr jest dostępny pod adresem odd.centrumcyfrowe.pl (wciąż można na nim pracować!). W każdej chwili przesyłamy również na życzenie osób zainteresowanych aktualną bazę w formacie ods – wzbogacony rejestr zabytków dostępny jest na licencji Creative Commons 1.0 uniwersalna (przekazanie do domeny publicznej).

Niezwykle miło nam również poinformować, że pojawiła się już pierwsza wtyczka do Racoona, czyli naszego narzędzia, którym posługiwaliśmy się w pracy nad rejestrem. To plugin autorstwa Wojtka Szczęsnego ułatwiający szukanie obiektów na mapach. Plugin dostępny jest pod adresem budowniczy.net/prj/racoon/

Skala i efekty cyfrowego czynu społecznego pozytywnie nas zaskoczyło, w związku z czym myślimy również o kontynuacji działań. Jak tylko skonkretyzujemy plany, będziemy o tym informować na blogu.

W tym samym czasie na Wydziel Elektroniki PW odbywało się Random Hacks of Kidness.  Podczas dwóch dni pracy społecznicy, graficy i programiści rozwinęli 8 bardzo ciekawych projektów

Film o Random Hacks of Kindness i Open Data Day:

TVN Warszawa zamieściło obszerną relację z „Cyfrowego czynu społecznego” – społecznościowej akcji uzupełniania rejestru zabytków, którą Centrum Cyfrowe rozpoczęło 3 grudnia w ramach Open Data Day. Jak uzupełniać bazę tłumaczy na filmie Michał Danielewicz. Relacja dostępna jest tutaj.

7. grudnia (środa) w redakcji „Gazety Wyborczej” odbędzie się konferencja „Podręczniki 2.0. Czy cyfrowe książki i biblioteki są już warte szkolnej wyprawki?”. Jest to międzynarodowe wydarzenie organizowane przez „Gazetę Wyborczą” wspólnie z Centrum Edukacji Obywatelskiej, poświęcone cyfrowym zasobom edukacyjnym. Debatę otworzy wystąpienie Justyny Hofmokl „Po co w ogóle dzisiaj nauczycielom i uczniom podręcznik?”. W konferencji udział wezmą minister edukacji narodowej Krystyna Szumilas, minister administracji i cyfryzacji Michał Boni oraz twórcy polskich zasobów – prywatne wydawnictwa reprezentowane przez Polską Izbę Książki, instytucje publiczne  (m.in. Narodowy Instytut Audiowizualny oraz organizacje pozarządowe (m.in. Fundacja Nowoczesna Polska).
Więcej informacji i program można znaleźć tutaj.

1. Miłosz Hodun z Fundacji Projekt: Polska  uczestniczył w odbywającej się w Durbanie (RPA)  konferencji klimatycznej COP17.  Miłosz bierze udział w projekcie Zaadoptuj Negocjatora (Adopt a Negotiator), którego celem jest informowanie szerokiego kręgu odbiorców o tym, w jaki sposób poszczególne rządy negocjują porozumienie w sprawie zmian klimatu, którego konsekwencje odczujemy my wszyscy. Projekt ma na celu uspołecznienie negocjacji. Uczestnicy codziennie tłumaczą skomplikowany techniczny język negocjatorów na przystępne komunikaty i komentarze. Dzięki temu więcej osób ma szansę reagować i starać się wpływać na swoich reprezentantów. Polska jest reprezentowana po raz pierwszy w projekcie. O projekcie pisze też wyborcza.pl.

 2. Rząd brytyjski nie ma zbyt wielu funduszy na inwestowanie w technologię, ale w zamian za to postanowił udostępnić coś, czego ma pod dostatkiem, czyli dane. O planach stworzenia Open Data Institute i korzyściach otwierania danych dla biznesu (wypowiedź Rufusa Pollocka z Open Knowledge Foundation) pisze Financial Times.

3. European Public Sector Information (ePSI) Platform opublikowała raport dotyczący ponownego wykorzystania danych dotyczących prac parlamentów. Raport pokazuje, że w ciągu ostatniej dekady coraz większa liczba aktorów życia społecznego zainteresowana jest śledzeniem pracy parlamentów i poszczególnych parlamentarzystów. Wynikiem tego jest powstanie szeregu stron internetowych, narzędzi i serwisów. Cele tych inicjatyw można podzielić na trzy kategorie: zwiększenie odpowiedzialności parlamentów i parlamentarzystów przed wyborcami, zwiększenie zaangażowania obywateli w proces legislacyjny, zwiększenie przejrzystości pracy legislatury poprzez poprawę dostępu do informacji o jej pracy.

4. Na koniec trochę przykładów wizualizacji danych:  słowacki portal vorsr.sk, dzięki któremu można wizualizować dane z rejestru przedsiębiorstw. Dane pobierane są na bieżąco z baz administracji państwowej. The Guradian przygotował własną wizualizację w oparciu o dane z najnowszego światowego indeksu korupcji Transparency International. Natomiast BBC przygotowało wizualizację „kto jest komu ile winien”, pokazującą zależności zadłużenia pomiędzy głównymi państwami strefy euro, Wielką Brytanią i USA.

Równolegle z Open Data Day (a nawet dłużej, bo aż dwa dni, 3-4 grudnia) odbędzie się Random Hacks of Kindness – spotkanie szeroko pojętych specjalistów technicznych (programistów, grafików i innych) z ludźmi zaangażowanymi w działalność organizacji pozarządowych oraz osobami wrażliwymi społecznie i mającymi ciekawe pomysły, które mogłyby skorzystać w swojej pracy z narzędzi informatycznych.

Spotkanie ma formułę hackatonu, czyli maratonu programistycznego, w trakcie którego „techniczni” i „społecznicy” pracują wspólnie nad przygotowaniem prototypów wymyślonych przez siebie narzędzi. Może to być strona internetowa, program komputerowy, aplikacja na telefony komórkowe albo coś jeszcze innego. RHoK to wyjątkowy hackaton, nastawiony na tworzenie rozwiązań mających wartość społeczną, a nie czysto komercyjną. Dla specjalistów od technologii to okazja, by popracować nad nietypowymi, innowacyjnymi projektami oraz wykorzystać swoje umiejętności do celów społecznych; dla działaczy społecznych

To szansa, aby swoje pomysły zamienić na program czy aplikację, które można potem z pożytkiem wykorzystać.

Spotkanie będzie miało miejsce w Audytorium Centralnym Wydziału Elektroniki i Technik Informacyjnych Politechniki Warszawskiej przy ulicy ul. Nowowiejskiej 15/19 w Warszawie.

Więcej informacji: sochack.pl/rhok2011

 Już niedługo Centrum Cyfrowe będzie obchodziło swoje pierwsze urodziny! Z tej okazji, 6. grudnia zapraszamy na spotkanie urodzinowo-świąteczne. Zaczynamy o 18.00 w naszym biurze przy Mińskiej 25.

Podczas Open Government Data Camp 2011, który odbywał się w dniach 20-21 października w Warszawie, zebrało się około 300 uczestników z 40 krajów – aktywistów organizacji pozarządowych, informatyków, prawników, pracowników administracji publicznej oraz dziennikarzy. Celem konferencji organizowanej przez Open Knowledge Foundation i Centrum Cyfrowe (przy wsparciu około 20 innych organizacji) było stworzenie przestrzeni do wymiany poglądów, pomysłów, a także budowanie wspólnego stanowiska wobec głównych założeń i wartości otwartych danych. Sądząc po intensywności dyskusji, które z sal warsztatowych często przenosiły się w „kuluary”, cel ten udało się osiągnąć.

Pierwszy dzień konferencji otworzyły wystąpienia Alka Tarkowskiego i Rufusa Pollocka (OKF). Zarysował on  kluczowe kwestie Open Data podkreślając, że same dane są bezużyteczne – potrzeba narzędzi do ich wykorzystania i społeczności, które będą się nimi posługiwać. Narzędzia te muszą być otwarte, a społeczność Open Data musi się powiększać. Następnie odtworzone zostało wystąpienie Komisarz Neelie Kroes, przygotowane specjalnie z okazji OGD Camp. Pani Komisarz zwróciła uwagę na korzyści płynące z otwartości danych oraz przedstawiła planowane zmiany w dyrektywie dotyczącej informacji publicznej. Postulowała też by dopuszczać pobieranie opłat jedynie za zbiory danych, a nie za dostęp do nich. Stwierdzenie, że dane są ważne, ale same w sobie nie przyczynią się do zmiany, towarzyszyło wszystkim wystąpieniom przewodnim. Ellen Miller z Sunlight Foundation zaprezentowała narzędzia stworzone przez fundację, natomiast David Eaves położył nacisk na współpracę i wymianę doświadczeń między organizacjami.
Następnie uczestnicy podzielili się pomiędzy pięć sesji, podczas których mogli wysłuchać wystąpień dotyczących m.in. transparencji, rozwoju społeczności pracującej z otwartymi danymi (np. „Open Data in Developing Countries”), crowd-sourcingu czy wagi właściwego licencjonowania zbiorów danych. Ponadto Alek Tarkowski przedstawił „Otwarty budżet”, a Krzysztof Trzewiczek platformę „Raw Salad”.Po obiedzie rozpoczęła się trwająca do wieczora część praktyczna, w ramach której odbywały się warsztaty.  Między innymi : „The future of apps competitions”, „OGD as instrument for (local) government”, „The World Economic Forum and the Open Data community”, „Open Bank Project – Raising the bar of financial transparency”.

 Drugi dzień konferencji rozpoczęło wystąpienie Andrew Rasieja (Personal Democracy Forum), który mówił o problemach związanych z występującą często ignorancją urzędników wobec  kwestii technologicznych oraz nagminną nieznajomością zagadnień otwartości danych. Zauważył również, że określenia eGov, czy Gov 2.0 nie są poprawne, ponieważ dane dotyczą obywateli, a nie rządu, zatem powinniśmy używać określenia we.gov. Podkreślił także znaczenie współpracy, budowania i rozwijania społeczności wokół Open Data. Ponadto zaznaczył, że należy mierzyć sukces zasad otwartych danych oraz uhonorować szczególnie zaangażowane osoby, w celu mobilizowania ich do dalszej pracy. Następnie przemawiał Nigel Shadbolt, który opowiadał o sukcesie portalu data.gov.uk, osiągniętym w zaledwie 24 miesiące. Podkreślił jednak, że jest jeszcze wiele do zrobienia i potrzeba spójnego planu, który powinien być skrupulatnie realizowany. Potem Tom Steinberg prezentował organizację mySociety, która tworzy strony internetowe, pozwalające obywatelom lepiej wpływać na otaczającą ich rzeczywistość (jak np. FixMyStreet). Zwrócił też uwagę, że w projektach dotyczących otartych danych, które są finansowane przez stronę rządową, marnuje się ogromne fundusze  - jako przykład pokazał projekty Komisji Europejskiej. Podkreślił, że potrzeba „nowej wizji”, nowego pomysłu na prowadzenie tego typu działań. Natomiast Andrew Stott pokazał, jak biurokratyczne bariery  blokują rozwój otwartych danych. Wskazał na problemy z licencjami oraz opieszałość w publikowaniu kolejnych zbiorów. Na zakończenie Chris Taggart przepowiedział śmierć otwartych danych. Aby do tego nie dopuścić, należy między innymi zdiagnozować, którzy politycy opowiadają się za otwieraniem danych i wspierać ich działania, w przemyślany sposób linkować między stronami, a  przede wszystkim  tworzyć projekty komercyjne w oparciu o otwarte dane.

Następnie uczestnicy ponownie rozeszli się pomiędzy liczne sesje. Tym razem odbyła się także sesja krótkich, spontanicznych wystąpień (lightning talks), które były szansą zaprezentowania nowych pomysłów i projektów. W części warsztatowej zajmowano się m.in. „Gov2Gov Policy making of Open Data”, „Cross Border Open Data” oraz  „Open Data Day 2011”.

Podczas ceremonii zamykającej OGD Camp 2011 ponownie mówiono o wyzwaniach stojących przed ruchem Open Data. Ogólne wnioski są jednak optymistyczne – dzięki jasnemu nakreśleniu problemów, można bardziej skutecznie (wspólnie!) pracować nad ich przezwyciężaniem.

Zebrane materiały i zdjęcia będzie można znaleźć tutaj.

 Zdjęcia: Volekr Agüeras Gäng, Sebastiaan ter Burg,  Ton Zijlstra

 

1. Organizacja Access Info Europe (we współpracy z Centre for Law and Democracy) opublikowała uwagi do założeń polityki udostępniania informacji  Open Government Partnership.  Według autorów analizy, w dokumencie OGP kładzie się nacisk na aktywne udostępnianie informacji przez administrację oraz konsultowanie polityk. Jednakże w prezentowanych założeniach brak konkretów. Nie uwzględniono w nim też prawa do informacji, jako jednego z podstawowych praw człowieka. Brakuje też jasnego systemu sankcji za nieudostępnianie informacji.

2. O tym, czym naprawdę jest otwarty rząd pisze  Pia Waugh. W artykule szkicowo nakreśla różnicę między pojęciami „Open Gov” i „Gov 2.0″, tłumacząc, że to drugie określenie dotyczy przede wszystkim wykorzystania nowych technologii do większego otwarcia się administracji na obywateli. Główne elementy „Gov 2.0″ to otwarte dane (udostępnianie i wizualizacja), usługi publiczne skupione na potrzebach obywateli (wykorzystywanie uwag i pomysłów użytkowników w celu poprawy jakości usług) oraz zaangażowanie.

3. Jak nowoczesne technologie wpłynęły na działania ruchu „Occupy Wall Street„? Możliwość oglądania zdjęć i filmów w kilka chwil po ich zrobieniu, czytania na bieżąco komentarzy uczestników – wszystko to powoduje, że obserwatorzy wydarzeń nie są uzależnieni od przekazów medialnych. Wsparcie dla działań może być uzyskiwane jeszcze w ich trakcie, a nie długo po zakończeniu.

4. The Guardian uruchomił portal FactLab, którego celem „zamiana faktów w wiedzę”. Portal dysponuje danymi m.in. z Banku Światowego i ONZ. Umożliwia tworzenie prostych wizualizacji wybranych przez użytkownika wskaźników. Niestety nie daje dostępu do „surowych” danych.

1. Zapraszamy do udziału w Open Data Day 2011, który odbędzie się w Warszawie już 3 grudnia. W ramach cyfrowego czynu społecznego będziemy porządkować ogólnopolski rejestr zabytków. Wydarzenie jest organizowane w ramach międzynarodowego Open Data Day, czyli Dnia Otwartych Danych Publicznych. Tego dnia w ponad stu miastach na całym świecie odbędą się przedsięwzięcia związane z aktywnym wykorzystaniem danych udostępnianych przez instytucje publiczne. Więcej o tym, co się będzie działo na świecie pisze David Eaves.

W ten sam weekend (3-4 grudnia), a nawet w tym samym budynku (Wydział Elektroniki Politechniki Warszawskiej) odbędzie się też Random Hacks of Kindness. To spotkanie ludzi kreatywnych – specjalistów od technologii i spraw społecznych – wszystkich, którzy chcą pomóc w rozwiązywaniu problemów społecznych.

2. O nowym Ministerstwie Cyfryzacji i Administracji pisze w „Polityce” Edwin Bendyk: Potrzebna jest inna terapia, polegająca na zmianie paradygmatu funkcjonowania aparatu władzy publicznej. Ten nowy paradygmat, to zasada otwartości, wdrażana w wielu krajach świata pod hasłem „Open Government”. Wynika ona z zasadniczej przesłanki, że w epoce cyfrowej nie ma powodu, by dane administracji publicznej ukrywane były przed obywatelami, przeciwnie – powinny one być dostępne dla wszystkich, umożliwiając obywatelom realną partycypację w sprawach publicznych.

3. 29 listopada Komisja Europejska ma przedstawić Strategię Otwartości Danych dla Unii Europejskiej. Przyjęta strategia ma zwiększyć transparencję działań rządowych, a także stworzyć, wart 32 miliardy euro rocznie, rynek oparty o dane publiczne. Natomiast australijski National Data Service opublikował raport (PDF) dotyczący kosztów i korzyści płynących z udostępniania danych publicznych. Z badań wynika, że nie korzyści wynikające ze swobodnego i nieograniczonego dostępu do informacji pochodzących z sektora publicznego co do zasady przewyższają koszty. Istnieje też cały szereg korzyści długoterminowych, które trudno zmierzyć, a czasem nawet przewidzieć.
4. OpenNet Initiative, organizacja zajmująca się monitorowaniem przypadków cenzurowania internetu, udostępniła  zebrane przez siebie dane. Dotyczą one 74 krajów (nie ma wśród nich Polski) i zgrupowane są w czterech obszarach (politycznym, społecznym, narzędzi internetowych oraz bezpieczeństwa). Dane dostępne są do pobrania w plikach CSV na licencji Creative Commons. Zamieszczono też opis zastosowanej metodologii.


Alek Tarkowski opublikował na blogu Kultura 2.0 komentarz do eseju Daltona Conley’a:

„Gazeta Wyborcza” opublikowała w ten weekend duży esej Daltona Conley’a (niedostępny w Sieci, ale wersja oryginalna opublikowana przez Bloomberga jest tutaj) nt. szkód. jakie dla samotności czynią technologie cyfrowe. Niezmiernie denerwujący – mam wrażenie, że „GW” regularnie publikuje tego rodzaju teksty o zmianie technologicznej – niby w rozsądny sposób krytyczne, a tak naprawdę niezbyt mądre.

Conley popełnia dwa błędy.

Po pierwsze, fetyszyzuje siłę zmiany technologicznej – pisze tak, jakby dziś każdy miał iPhone’a podpiętego pod Facebook i Twittera, i nie potrafił go wyłączyć (najbardziej ubolewa nad młodymi Amerykanami, którzy w tradycyjne rite de passage w postaci podróży do Europy ruszają ze smartfonem w kieszeni). Znam ludzi bez kont na Facebooku, z kontami których nie używają, wyłączających telefony na wakacjach, nie odbierających ich, itd. Moja kuzynka sunie rowerem przez Afrykę w stronę Cape Town – jeśli chce się mieć porządny rytuał przejścia, to zawsze coś się znajdzie.

Po drugie, Conley fetyszyzuje dotychczasowe style życia (choć sam słusznie zauważa, że historia naruszania naszego spokoju i prywatności przez technologie ma przynajmniej 200 lat). Pisze tak, jakby ludzkość podpięta poprzez Sieć ze sobą nawzajem była głęboko nieszczęśliwa. Nie widzę tymczasem powodu, by ludzie – mimo nowych wzorów zachowań – byli równie (nie)szczęśliwi jak dotychczas. Conley pisze, że

„samotność jest [...] potrzebna do wykształcenia się kultury indywidualizmu, tak istotnej dla sprawnego funkcjonowania naszej polityki i gospodarki”

A może po prostu bez samotności będziemy mieć inną politykę i gospodarkę?

(No i nie mogę uwierzyć, że są jeszcze ludzie, którzy z uporem maniaka twierdzą, że kontakty online zastępują i niszczą kontakty „rzeczywiste”).

Błędy te oczywiście czemuś służą – bez nich nie powstałby efektowny esej, ubolewający nad rajem utraconym, i jeszcze wplatającym wątki refleksji nad kryzysem. Przykład Conley’a pokazuje, w jak trudnej roli są intelektualiści opisujący zmianę – łatwo popadają w ton ostrożnego narzekania, z którego w najlepszym wypadku nie wynika nic, a w najgorszym skutkiem jest zupełnie błędny, zdystansowany stosunek wobec technologii. Nad którymi nie należy biadolić, tylko starać się używać ich w odpowiedni sposób, i uczyć tego innych. Może wystarczy nakłonić studentów do wyłączania komórek w czasie wakacji (o zgrozo!)?

Trzeci błąd popełnia Gazeta Wyborcza – publikuje esej opisujący zmianę technologiczną nijak nie przystającą do naszych, Polskich doświadczeń. Nie mamy u nas tradycji wyjazdów wakacyjnych młodych ludzi na inny kontynent – czekam na esej, w którym ktoś będzie wychwalał smętne komunistyczne kolonie, krytykując fakt, że obecnie młodzież może w wakacje pojechać w Europę albo dalej. Mamy też zupełnie inny kontekst technologiczny – iPhone’a, odmienianego przez Conley’a przez wszystkie przypadki, używa w Polsce może procent mieszkańców, Twittera jeszcze mniej, itd. Może więc warto pomyśleć jak zmiana technologiczna wpisała się w ostatnie dwadzieścia lat postkomunistycznych przemian? Zamiast budować debatę publiczną na przerysowanych analizach obcych nam – w dużej mierze – doświadczeń.

Rysunek: Peter Foldes/ 50 watts

Centrum Cyfrowe  zaprasza warszawskie organizacje zajmujące się
nieformalną edukacją do wzięcia udziału w specjalnym wydarzeniu Medialabu Warszawa.
W dniach 26-27 listopada w siedzibie Centrum zorganizowany zostanie pierwszy w Polsce
booksprint, podczas którego wspólnie napiszemy książkę prezentującą nowe modele
tworzenia i budowania wiedzy.

Booksprint to sposób na pisanie książek. Pomysłodawcą tej idei jest Adam Hyde, pod ręką którego powstały takie publikacje jak np. Open Web. Metodologia booksprintu zakłada spotkanie osób zajmujących się podobnym tematem, które chcą wspólnie stworzyć książkę promującą ich idee, wartości, działania. Dotychczas z tej metodologii korzystały głównie organizacje zajmujące się nowymi technologiami. Powstało wiele podręczników i przewodników po tematach takich, jak samodzielne
budowanie sieci radiowej, podręcznik korzystania z CiviCRM, itp.

Warto, aby animatorzy kultury, edukatorzy, trenerzy, organizatorzy i wykładowcy wolnych uniwersytetów – wszyscy, którzy zajmują się nowymi metodami produkowania wiedzy i dzielenia się nią, spotkali się, aby wspólnie opowiedzieć o swoich doświadczeniach. Książka, która powstanie dzięki temu spotkaniu, zaprezentuje nasze działania i nasze organizacje. Warto, abyśmy podczas tego spotkania podzielili się swoją wiedzą, poszukali różnic i podobieństw w naszych projektach.

To wydarzenie ma na celu zaprezentowanie korzyści, jakie niesie nieformalny proces uczenia (się). Podczas tego spotkania odpowiemy sobie na następujące, przykładowe pytania: jakie korzyści płyną z nieformalnej edukacji? jaka jest rola animacji? czego dowiadują się uczestnicy naszych warsztatów? kim są dzisiejsi nauczyciele, kim animatorzy?

Na to wydarzenie zapraszamy mini-zespoły z organizacji pozarządowych zajmujących się animacją, edukacją nieformalną z zakresu sztuki, kultury, nowych mediów, aktywizujących do działania społecznego. Każdy z takich zespołów powinien składać się z osoby organizującej projekt i uczestnika (warsztatów, projektu).

Zgłoszenia i pytania proszę przesyłać do Agaty Jałosińskiej, na adres: agata@labkit.pl

miejsce: Centrum Cyfrowe Projekt:Polska, ul. Mińska 25 bud. 74
termin: 26-27 listopada 2011

Zdjęcie: Jon Phillips

1. Ciekawy tekst Anny Kuliberdy  z Fundacji Techsoup o Open Government Data Camp 2011. O tym, czym są otwarte dane i komu mogą się przydać, o ciekawych projektach i perspektywach na przyszłość.

2. MSWiA opublikowało „Raport z Badania wpływu informatyzacji na działania administracji publicznej w Polsce w 2011 r” (PDF). Wprawdzie w około 40% urzędów wzrosła sprawność załatwiania spraw, liczba innowacyjnych rozwiązań związanych z organizacją pracy, efektywność wykorzystania zasobów urzędów oraz innowacyjność pracowników, ale wykorzystanie teleinformatyki w opinii około 40% urzędów przyniosło wzrost obciążania pracą, a według ponad połowy urzędów nie wpłynęło na zmianę uciążliwości procedur obsługi klienta, czy liczbę dokumentów w postaci papierowej. Posiadanie elektronicznego systemu zarządzania dokumentacją (41% urzędów) wciąż nie przekłada się na wyeliminowanie tradycyjnego obiegu dokumentów papierowych. W zdecydowanej większości urzędów, bez względu na szczebel, funkcjonuje podwójny obieg dokumentów.

3. Opublikowano raport „Obywatel 2.0″ („Citizen 2.0″) (PDF), który zawier opis 17 innowacji wypracowanych przez media społecznościowe i rząd. Jego celem jest inspirowanie twórców nowych rozwiązań. W raporcie zaprezentowano takie projekty, jak SeeCllickFix, Ushahidi, Localocracy czy PopVox.

 




Materiały ze strony są dostępne na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 3.0 Polska (o ile nie jest to stwierdzone inaczej). Pewne prawa zastrzeżone na rzecz Centrum Cyfrowe Projekt: Polska.
Creative Commons License

Centrum Cyfrowe jest częścią Fundacji Projekt: Polska.

Centrum Cyfrowe Projekt:Polska, ul. Mińska 25, 03-808 Warszawa, kontakt@centrumcyfrowe.pl

szota.biz  ★