Archiwum

Powoli dobiegają końca prace w projekcie badawczym poświęconym technospołecznikom. Mianem technospołeczników określamy pomysłodawców i głównych animatorów portali poświęconych tematyce lokalnej w miejscowościach poniżej 20 tys. mieszkańców. Najmłodszy technospołecznik stworzył portal jeszcze w czasach gimnazjum, najstarszy zrobił to na emeryturze. Najwięcej jest zaś aktywnych zawodowo 30-latków.

Na lokalnych portalach dzieją się różne rzeczy: można obejrzeć video-relację z sesji rady gminy, przeczytać wywiad z burmistrzem lub wójtem, dowiedzieć się o wycieku szamba na skraju miasta i zapoznać z podsumowaniem tutejszego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. To miejsca dyskusji pod artykułami i na forach, tablice ogłoszeń, biuletyn informacji lokalnych, wspólne multimedialne archiwa miejscowego życia oraz klipy z efektownymi akcjami z meczów tutejszej drużyny. Portale, których funkcjonowanie badaliśmy zarówno online jak i offline, zdążyły już wrosnąć w życie codzienne lokalnej społeczności.

Widzimy dwa główne powody, dla których warto bliżej zainteresować się technospołecznikami tym, co robią:

  • rozwój lokalnych portali to inspirujący punkt wyjścia dla rozważań o przemianach sfery publicznej – zwłaszcza w kontekście kryzysu prasy, która była dotąd ważnym narzędziem społecznej debaty i kontroli. Wydaje się, że opisywane portale przecierają ważny szlak re-instytucjonalizacji i demokratyzacji życia publicznego. Przebieg procesu i jego efekty są wyrazistsze i łatwiej uchwytne, gdy zachodzą w małym środowisku
  • na spontaniczne przedsięwzięcia technospołeczników można spojrzeć jak na konkretną propozycję wykorzystania technologicznego potencjału na terenach zwyczajowo uważanych za zmarginalizowane. Takich konkretnych propozycji bardzo brakuje – skoncentrowanym na inwestycjach w infrastrukturę i sprzęt – programom budowy społeczeństwa informacyjnego

Raport powinien być gotowy w drugiej połowie kwietnia. 26 kwietnia zapraszamy do MSN na godz.18.00 na spotkanie poświęcone technospołecznikom (odbywające się w ramach seminarium „Nowe ruchy społeczne”).

Kryteria pozwalające przystąpić do OGP

Aby przystąpić do Open Government Partnership, państwo musi spełnić wstępne kryteria dotyczące przejrzystości finansów publicznych, dostępu do informacji publicznej, jawności dochodów wyższych urzędników i funkcjonariuszy publicznych pochodzących z wyboru oraz zaangażowania obywatelskiego. W ramach każdego z obszarów eksperci OGP przyznają kandydatom punkty (w sumie maksymalnie 16). Aby być dopuszczonym do dalszych procedur, należy uzyskać ich przynajmniej 12. Polska otrzymała 15 punktów, spełnia zatem to wstępne kryterium.  Niezależną analizę spełniania przez Polskę wymaganych standardów przygotowało Pozarządowe Centrum Dostępu do Informacji Publicznej.

Plan działania – 5 kluczowych wyzwań

Każde państwo, które chce przystąpić do OGP, zobowiązane jest przygotować “plan działania” (action plan), który powinien zawierać deklarację podjęcia konkretnych działań i osiągnięcia wyznaczonych celów. Jego opracowanie powinny poprzedzić szerokie konsultacje społeczne. Podjęte zobowiązania w pierwszym roku uczestnictwa w Open Government Partnership powinny zawierać się w przynajmniej jednym z “kluczowych wyzwań”:

  1. Poprawa jakości usług publicznych (Improving Public Services)— działania odnoszące się do całego wachlarza usług publicznych (w tym zdrowie, edukacja, wymiar sprawiedliwości, gospodarka wodna, telekomunikacja), przez wspieranie poprawy jakości usług świadczonych przez jednostki publiczne i innowacyjności sektora prywatnego.
  2. Wzrost przejrzystości publicznej (Increasing Public Integrity)—działania zwalczające korupcję i wspierające zachowania etyczne w przestrzeni publicznej, dostęp do informacji, reformę finansów, zwiększanie niezależności mediów i organizacji społeczeństwa obywatelskiego.
  3. Bardziej efektywne zarządzanie zasobami publicznymi (More Effectively Managing Public Resources)— działania odnoszące się do finansów, zasobów naturalnych i pomocy zagranicznej.
  4. Tworzenie bezpieczniejszych wspólnot (Creating Safer Communities)— działania dotyczące bezpieczeństwa publicznego, zarządzania kryzysowego i zagrożeń naturalnych.
  5. Zwiększenie odpowiedzialności społecznej (Increasing Corporate Accountability)—działania nastawione na obywatelską odpowiedzialność w kwestiach takich jak  środowisko, przeciwdziałanie korupcji, ochrona konsumentów, zaangażowanie obywatelskie.

Wszystkie wyznaczone przez państwo zobowiązania powinny odzwierciedlać cztery kluczowe zasady przyświecające działaniu  Open Government Partnership: przejrzystość, zaangażowanie obywatelskie, odpowiedzialność oraz innowacyjność technologiczną.

Propozycja polskiego planu działania – wnioski z “Mapy drogowej otwartego rządu w Polsce”

W lipcu 2011 roku Centrum Cyfrowe, w ramach prowadzonej kampanii na rzecz otwartego rządu, opublikowało raport “Mapa drogowa otwartego rządu w Polsce”. Postulowaliśmy w nim (co zgodne jest z założeniami przyjętymi przez inicjatorów Open Government Partnership), że wdrażanie idei otwartego rządu w administracji publicznej musi mieć charakter stopniowy, aby instytucje i urzędnicy mogli przyzwyczaić się do nowego modelu funkcjonowania administracji. W szczególności nie należy zakładać, że otwarty rząd oznacza zapewnienie całkowitej i natychmiastowej przejrzystości administracji publicznej. Wprowadzanie otwartego rządu to proces złożony z czterech powiązanych wzajemnie i następujących po sobie etapów (zwiększenie przejrzystości państwa, tworzenie warunków dla otwartej partycypacji i wymiany idei, zapewnienie otwartości administracji na współpracę, zaangażowanie ponadsektorowe w otwarty proces rządzenia).

Z punktu widzenia zawartych w naszym raporcie rekomendacji szczególnie istotne jest uwzględnienie w ramach zobowiązań, które w pierwszej kolejności powinien przyjąć na siebie polski rząd przystępując do Open Government Partnership, następujących działań:

a)    stworzenie centralnego repozytorium danych, w którym dane pochodzące z organów administracji będą gromadzone w taki sposób, aby umożliwić ich ponowne wykorzystanie (publikacja w otwartych, możliwych do maszynowej analizy formatach) (wyzwanie 2)

b)    zmiana ustawy o dostępie do informacji publicznej, zapewniająca pełniejszą dostępność informacji publicznych, także do ponownego wykorzystania (wyzwanie 2)

c)    zapewnienie dostępności innych publicznych zasobów informacyjnych, które nie są objęte zakresem ustawy o dostępie do informacji publicznej, ale zostały wytworzone przez podmioty publiczne lub były przez nie sfinansowane (wyzwanie 2)

d)    stworzenie ram prawnych dla otwartego licencjonowania zasobów publicznych będących przedmiotem praw autorskich (wyzwanie 2)

e)    zwiększenie kompetencji urzędników wszystkich szczebli w zakresie wykorzystywania technologii cyfrowych i narzędzi komunikacji sieciowej (wyzwanie 1)

f)     wprowadzenie otwartych mechanizmów konsultacji społecznych jako stałego elementu procesu decyzyjnego (wyzwanie 5)

g)    pozyskiwanie przez instytucje publiczne od obywateli wiedzy przydatnej w procesie rządzenia (wyzwanie 5)

h)    popularyzowanie idei otwartości poprzez wzmacnianie wiedzy i kompetencji obywateli, decydentów i urzędników na temat otwartych metod rządzenia (wyzwanie 5)

i)    zapewnienie otwartości serwisów informatycznych administracji publicznej oraz tworzonego na jej potrzeby oprogramowania. (wyzwanie 2)

Na potrzebę szybkiego i gruntownego zoptymalizowania działania polskiej administracji wskazują wyniki raportu ONZ dotyczącego informatyzacji procesów zarządzania państwami (E-Government Survey). Najsłabiej oceniono w nim infrastrukturę oraz możliwości e-partycypacji. Kwestie te są też wymieniane  na opublikowanej przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji liście kluczowych tematów związanych z regulacją i wykorzystaniem technologii cyfrowych. Przystąpienie do Open Government Partnership może zatem pomóc w rozwiązywaniu problemów obecnych w polskiej administracji, które zostały zidentyfikowane zarówno na poziomie krajowym, jak i przez społeczność międzynarodową.

Pobierz jako PDF.


Centrum Cyfrowe Projekt: Polska razem z Interdyscyplinarnym Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego przygotowały wspólne stanowisko z założeniami reformy systemu prawa autorskiego.

Priorytetem rządu powinna być obecnie systemowa reforma prawa autorskiego, postulowana od wielu lat przez organizacje pozarządowe. Jej podstawą powinna być umowa społeczna, zakładająca sprawiedliwe uwzględnienie interesów wszystkich stron, a przede wszystkim twórców i użytkowników. Taka umowa społeczna wymagać będzie przede wszystkim odejścia od jednostronnego poszerzania ochrony i nadmiernego obostrzania prawa autorskiego sankcjami cywilnymi i karnymi. Zamiast tego należy uznać prawo autorskie za narzędzie, które wykorzystywane w zrównoważony sposób może służyć interesowi publicznemu.

Wiele kluczowych zmian można przeprowadzić już na poziomie prawa krajowego, działając w ramach określonych przez prawo europejskie i międzynarodowe. Są to także zmiany w żaden sposób nie naruszające interesów uprawnionych, zwiększające wręcz ich swobodę a jednocześnie swobody użytkowników. Niewątpliwie jednak, w wielu przypadkach obecne regulacje przyznają ochronę nadmierną, niepotrzebną lub zagrażającą interesowi publicznemu. Dlatego też, przedstawiamy ponadto postulaty zmierzające do wyznaczenia nowego punktu równowagi pomiędzy interesami prywatnymi wszystkich zainteresowanych stron a interesem publicznym. Niekiedy będzie to wymagało zmiany przepisów międzynarodowych. Ale nie jest to przeszkodą nie do pokonania, zwłaszcza gdy polski rząd dołączy do głosu tych krajów europejskich (Wielka Brytania, Holandia), w których już głośno mówi się o potrzebie takiej reformy.

Proponujemy zmiany w następujących obszarach:

  • Ochrona domeny publicznej
  • Zwiększenie swobody twórcy
  • Poszerzanie domeny publicznej o zasoby publiczne
  • Poszerzenie zakresu dozwolonego użytku
  • Złagodzenie rygoryzmu praw autorskich

Zapraszamy do zapoznania się z pełną treścią naszego stanowiska (PDF), które zostało również opublikowane na stronie ICM.

Na fali dyskusji post-ACTA o konieczności reformy prawa autorskiego PSL przedstawiło swoją propozycję zmian. Projekt noweli prawa autorskiego trafił do Sejmu 17 lutego 2012 (jest dostępny na stronach Sejmu). PSL proponuje zmianę jednego przepisu ustawy dotyczącego dozwolonego użytku osobistego.

Obecnie przepisy o dozwolonym użytku osobistym stanowią, że można korzystać z rozpowszechnionego egzemplarza utworu w zakresie własnego użytku osobistego, który obejmuje dzielenie się egzemplarzem z osobami pozostającymi w stosunku osobistym (tj. rodzinnym) oraz w „stosunku towarzyskim”.

Projekt zmian przedstawiony przez PSL precyzuje co należy rozumieć przez „stosunek towarzyski” w dobie Internetu. Otóż, według projektodawców: „stosunek towarzyski może być bezpośredni lub pośredni, istniejący pomiędzy osobami w ramach ich kontaktów przy użyciu środków komunikacji elektronicznej, w tym Internetu”.  Kłopot z tą zmianą jest taki, że ona w gruncie rzeczy niewiele zmienia. Fakt, że znajomi pozostają ze sobą w stosunku towarzyskim także online – na przykład poprzez serwisy społecznościowe – jest od dawna oczywisty nie tylko dla użytkowników Internetu, ale też dla większości prawników. Nie stanowi większych kontrowersji to, że udostępnienie pliku znajomym na przykład na Facebooku jest dozwolonym użytkiem osobistym (a więc jest legalne) na gruncie obecnego prawa.

Ograniczając zakres reformy dozwolonego użytku osobistego do tej jednej zmiany, projekt tylko komplikuje obecny stan prawny. Wprowadzenie słowa ”Internet” do ustawy nie niweluje niepewności korzystania z plików w sieci. Niepewność ta wywołana jest bowiem nie przez nieobecność terminów „komunikacja elektroniczna” i „Internet”, ale przez obecność w ustawie takich warunków legalności osobistego użytku prywatnego jak warunek zgodności osobistego użytku z „normalnym korzystaniem z utworu” oraz „słusznym interesem twórcy”. Niepewność co do wpływu sieciowej wymiany treści na te dwie definiowane w ustawie miary równowagi między dozwolonym użytkiem i licencjonowanym korzystaniem z treści to poważny problem z obecnym prawem. Drugim źródłem niepewności jest płynna granica między komunikacją w ramach stosunków towarzyskich i komunikacją publiczną, niejasna szczególnie w codziennym doświadczeniu użytkowników.

Dodatkowo obecne prawo autorskie, definiując użytek osobisty posługuje się pojęciem „egzemplarz” utworu. To daje przeciwnikom rozszerzania dozwolonego użytku osobistego argument, że dozwolony użytek nie obejmuje Internetu, ponieważ w Internecie nie występują fizyczne egzemplarze utworów. Projekt PSL nie odnosi się do tego problemu. A czy plik to egzemplarz?

Niestety nie wystarczy (nie do końca przemyślana) zmiana jednego przepisu aby „uwspółcześnić” koncepcję dozwolonego użytku osobistego. Zapraszamy PSL do udziału w bardziej pogłębionej debacie nad ostatecznym kształtem całościowej reformy prawa autorskiego. Zapraszamy do dyskusji w Zachęcie 28 lutego.

Z przeprowadzonego przez MB SMG/KRC i Centrum Cyfrowe Projeku: Polska badania wynika, że stosunek do protestu ma charakter pokoleniowy. Protest jest szczególnie istotny dla ludzi młodych.

Dla młodych Polaków protest w sprawie ACTA to przede wszystkim walka o wolność w internecie
Aż 43% zapytanych młodych Polaków w przedziale do trzydziestego roku życia powiedziało nam, że w sprzeciwie wobec ACTA chodzi przede wszystkim o walkę o wolność internetu. Drugą najczęściej wymienianą przyczyną jest niejawny sposób, w jaki rząd prowadził konsultacje – takiego zdania jest 30% zapytanych przez nas młodych Polaków. Badanie nasze nie potwierdza pojawiającej się tezy, że w protest przeciwko ACTA jest buntem piratów niezadowolonych z tego, że państwo ograniczy im możliwość sciągania plików w sieci – takiego zdania jest tylko 12 % młodych ankietowanych.    
Co jest Pana(i) zdaniem głównym źródłem protestu w sprawie Acta? (powyżej 30 roku życia)

Co jest Pana(i) zdaniem głównym źródłem protestu w sprawie Acta? (poniżej 30 roku życia)

 

Poglądy na protest w sprawie ACTA mają charakter pokoleniowy

Wyniki badania potwierdzają pokoleniowy stosunek do protestu. Ludzie powyżej trzydziestego roku życia są dużo mniej skłonni do uznawania, że w proteście przeciwko ACTA chodzi o wolność internetu – takiego zdania jest tylko 28% ankietowanych – aż o 15% mniej niż wśród młodych Polaków. Starsze grupy pytanych dużo częściej  przyznają, że nie wiedzą o co chodzi w sprawie ACTA – taki pogląd wyraziła aż 1/3 Polaków powyżej 30 roku życia vs. 14% do lat trzydziestu.

Aż 13% młodych Polaków jest osobiście zaangażowanych w protest

Protest w sprawie ACTA zdecydowanie mobilizuje młodych Polaków do działalności obywatelskiej, co jest szczególne istotne w kontekście dotychczasowego niskiego stopnia zaangażowania społecznego czy politycznego młodego pokolenia. Dla większości z nich, aż 53% protest w sprawie ACTA jest na tyle ważny, że aktywnie śledzą rozwój wydarzeń lub osobiście są w niego zaangażowani  - ten ostatni rodzaj aktywnóśći zadeklarowało aż 13%  ludzi do 30 roku życia.
 Polacy martwią się, że wprowadzenie ACTA ograniczy im dostęp do kultury przez internet 

Ponad połowa Polaków uważa, że wprowadzenie ACTA ograniczy ich dostęp do muzyki, filmów i książek przez Internet. Odmiennego zdania jest tylko 31% ankietowanych. ‘Wynik ten pokazuje, że Polacy widzą związek między ACTA a dostępem do kultury. Martwią się, że wpowadzenie ACTA utrudni im swobodne korzystanie z treści kulturowych w sieci. Tymczasem badania nieformalnych obiegów kultury pokazują, że internet jest dla młodych Polaków głównym źródłem dostępu do kultury – mówi dr Alek Tarkowski, dyrektor Centrum Cyfrowego Projekt: Polska

Jak Pan(i) sadzi, czy wprowadzenie ACTA wpłynie na sposób w jaki Pan(i) korzysta z dostęp do książek, muzyki i filmów przez Internet?

Polacy bardziej za zachowaniem darmowego dostępu do kultury w sieci, nawet jeśli oznacza ograniczenie praw autorskich

Większość Polaków, aż 52% w całej populacji jest skłonnych uznać, że zachowanie darmowego dostępu do książek, filmów i muzyki jest elementem swobód obywatelskich i powinno być zachowane nawet jeśli odbywa się z elementem naruszenia prawa autorskiego.  Tutaj również pojawiają się jednak różnice pokoleniowe. Takiego zdania jest aż 61% Polaków do trzydziestego roku życia (w tym aż 71% w grupie najmłodszej – do 24 lat)  i  tylko 48% powyżej trzydziestki. Odmiennego zdania jest 47% Polaków w tej ostatniej starszej grupie.

Surowe dane do pobrania znajdziecie tu – zapraszamy

O badaniu:

** badanie sondażowe zostało przeprowadzone przez instytut MillwardBrown SMG/KRC w dniach 28 – 29.01 na reprezentatywnej próbie 1003 Polaków  

12 grudnia Komisarz Neelie Kroes ogłosiła nową europejską Open Data Strategy (strategię otwartego dostępu do danych – warto zaznaczyć, że Komisja stosuje termin „dane” i „informacje” wymiennie). Wystąpienie Komisarz Kroes miało znaczący tytuł: „Zamienianie danych rządowych w złoto”. Cel strategii to dalsze ułatwianie dostępu do informacji publicznej (public sector information „PSI”) w celu jej ponownego wykorzystania – a w szczególności do danych publicznych.  Komisja szacuje,  że potencjalny rynek oparty na ponownym wykorzystaniu informacji publicznej w Europie jest wart 140 mld euro.

W ramach strategii Komisja przede wszystkim zamierza zliberalizować obecne regulacje poprzez nowelizację Dyrektywy 2003/98/WE w sprawie ponownego wykorzystywania informacji sektora publicznego. Planowane zmiany to:

  • Wprowadzenie zasady dostępności do ponownego wykorzystania wszelkiej informacji publicznej nie objętej wyjątkami.
  • Informacja publiczna musi być udostępniona za darmo lub jedynie za minimalną opłatą. Dopuszczalne będą jedynie opłaty pokrywające marginalny koszt udostępnienia informacji – co oznacza, że w zasadzie udostępnianie będzie nieodpłatne. Tylko w wyjątkowych wypadkach będzie można pobrać wyższe opłaty będące równowartością kosztów wytworzenia informacji, a nawet zabezpieczające zwrot inwestycji. Od decyzji o kosztach można będzie się odwołać do niezależnego organu.
  • Informacja musi być udostępniona w formacie elektronicznym umożliwiającym automatyczny odczyt maszynowy.
  • Informacja musi być udostępniona bezwarunkowo, bez względu na cel wykorzystania, czyli nie ma znaczenia czy informacja zostanie wykorzystana w celu komercyjnym czy nie komercyjnym.
  • Dyrektywa obejmie ”instytucje pamięci”: biblioteki, muzea i  publiczne archiwa. Po zmianach Dyrektywa znajdzie zastosowanie do bardzo szerokiego spektrum podmiotów publicznych.  Wyjątkami, pozostającymi poza zakresem działania Dyrektywy,  pozostaną: przedsiębiorstwa użyteczności publicznej, np. zakłady transportu miejskiego; instytuty naukowe i badawcze; państwowe instytucje kulturalne takie jak opera, balet, teatr oraz nadawcy publiczni. W przypadku  instytucji pamięci dostępna do ponownego wykorzystania będzie jednak tylko część zasobów, stanowiąca informację publiczną i nie będąca przedmiotem praw autorskich posiadanych przez strony trzecie. Duża część zbiorów tych instytucji nie będzie więc objęta Dyrektywą.
  • Państwa członkowskie mają powołać niezależne organy czuwające nad udostępnianiem informacji.

Zmieniona Dyrektywa ma wejść w życie w 2013 roku.

Ogłoszony przez Komisarz Kroes „Open Data Package” zawiera dodatkowo decyzję dotyczącą liberalizacji zasad ponownego wykorzystywania zasobów samej Komisji Europejskiej oraz utworzenia otwartego repozytorium danych Komisji; oraz komunikat prezentujący całą strategię Open Data.

Można spodziewać się, że pewne kontrowersje może wywołać zmiana zasad pobierania opłat.  Niemniej komunikat Komisji, oraz wskazywane w nim badania jasno pokazują, że zyski generowane przez otwarty model ponownego wykorzystywania danych znacząco przewyższają koszty związane z ograniczeniem dotychczas pobieranych opłat. Odejście od modelu zwrotu kosztów, przyjętego obecnie w Dyrektywie, jest jedną z kluczowych zmian proponowanych przez Komisję.

Problemy może też w praktyce wywołać otwarcie zasobów publicznych bibliotek, muzeów i archiwów. Przede wszystkim dotyczyć to będzie zarządzania prawami własności intelektualnej.  Pojawią się  z pewnością problemy z jakimi już teraz boryka się Narodowa Galeria Sztuki Zachęta w ramach pionierskiego projektu „Otwarta Zachęta”. To przede wszystkim kwestia tego, czy i w jaki sposób można udostępniać zbiory galerii na otwartych licencjach. Współpracując z Zachętą przy tym projekcie mamy nadzieje zdobyć doświadczenie przydatne w tworzeniu regulacji otwierających zasoby publiczne.

Europejska „Strategia Otwartych Zasobów Publicznych” tym bardziej cieszy , że oprócz działań jedynie regulacyjnych Komisja podejmuje również konkretne kroki zmierzające do otwarcia własnych zasobów Komisji, a w przyszłości UE.  Komisja planuje do września 2012 roku uruchomić otwarte repozytorium danych, na wzór narodowych repozytoriów danych (takich jak www.data.gov.uk czy www.data.gouv.fr). W roku 2013 ma powstać repozytorium pan-europejskie, katalogujące wszystkie otwarte dane w Europie. Mamy nadzieję, że działania Komisji będą stanowiły zachętę do jak najszybszego otwarcia „data.gov.pl”.

Z drugiej strony cieszy fakt, że uchwalone we wrześniu 2011 roku polskie przepisy o ponownym wykorzystaniu informacji publicznej antycypują propozycje Komisji. Dotyczy to przede wszystkim zasady pełnej dostępności informacji publicznej do ponownego wykorzystania, domyślnych zasad dostępu (bezwarunkowo i nieodpłatnie), prowadzenia repozytoriów danych, stosowania formatów do maszynowego odczytu, czy możliwości odwołania się do sądu.  Uchwalone przepisy w jednej kwestii idą też o krok dalej niż proponowana nowelizacja Dyrektywy – chodzi o otwarte licencjonowanie informacji publicznej w przypadku, gdy jest ona przedmiotem prawa autorskiego.

Liczymy też na to, że dzięki pracom nad ustawą o otwartych zasobach publicznych uda się w Polsce stworzyć jednolite zasady otwartości informacji zasobów publicznych, wykraczające poza proponowane przez Komisję rozszerzenie Dyrektywy na instytucje pamięci. Proponowana ustawa ma objąć szeroki zakres treści ze sfery kultury, nauki i edukacji, które są tworzone lub finansowane przez instytucje publiczne. Ma się to odbywać na zasadach zharmonizowanych z zasadami dostępu i ponownego wykorzystania informacji publicznej. W porównaniu z polską legislacją, nowelizacja Dyrektywy otwiera mniejszą część zasobów dziedzictwa – ze względu na fakt, że instytucje pamięci zazwyczaj przechowują utwory, do których prawa własności intelektualnej posiadają inne podmioty (z wyłączeniem dzieł w domenie publicznej).

Warto też zauważyć, że w wypowiedzi komisarz Kroes pojawia się również wątek, o którym Centrum Cyfrowe wspomina w Mapie drogowej Otwartego Rządu, a mianowicie miękkich środków oddziaływania na administrację. Pani komisarz zwraca się wprost do administracji: nie musicie czekać na nowelizację Dyrektywy czy ustawowe zobowiązanie do działania – dobre praktyki ułatwiające ponowne wykorzystanie danych mogą być stosowane już teraz.

 

 




Materiały ze strony są dostępne na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 3.0 Polska (o ile nie jest to stwierdzone inaczej). Pewne prawa zastrzeżone na rzecz Centrum Cyfrowe Projekt: Polska.
Creative Commons License

Centrum Cyfrowe jest częścią Fundacji Projekt: Polska.

Centrum Cyfrowe Projekt:Polska, ul. Mińska 25, 03-808 Warszawa, kontakt@centrumcyfrowe.pl

szota.biz  ★