Cool kids of Open(er), czyli Centrum Cyfrowe na festiwalu muzycznym

Kiedy w zeszłym roku wpadliśmy na pomysł, aby pojechać na muzyczny festiwal i opowiadać tam o prawie autorskim w internecie, nie wiedzieliśmy czego się spodziewać. Czy jest to temat, który kogoś będzie interesował? Czy to jest dobre miejsce, żeby rozważać złożone problemy? Szybko okazało się, że była to cudowna przygoda pełna interesujących spotkań i rozmów. Wróciłysmy do domu pełne nowych pomysłów i ciekawych historii.

Tym razem więc jechałyśmy przygotowane i z głębokim poczuciem, że nic nowego nas nie spotka. Będą ciekawi ludzie, będzie miło, porozmawiamy i wrócimy. Jednak rzeczywistość znów nas pozytywnie zaskoczyła.

STREFA NGO

Open'er 2019_1
Tytuł: Open'er 2019_1
ccby
Autor: Agnieszka Salamończyk

Strefa NGO w czasie Open’era w tym roku przyciągnęła wyjątkowo ciekawych ludzi. Zła pogoda sprawiła, że momentami cały namiot organizacji pozarządowych był pełen festiwalowiczów, co z chęcią wykorzystywałyśmy.

Przez cztery dni pobytu w Gdyni udało nam się stworzyć wspaniały kolaż z obrazów, które znalazły się w domenie publicznej i porozmawiać, czemu warto dbać o zdigitalizowane dziedzictwo i jak je w twórczy sposób wykorzystać.

Robiliśmy też ziny opowiadając dlaczego warto się dzielić swoją twórczością, co zrobić, aby zgodnie z prawem inni mogli wykorzystać nasze prace i jakie narzędzia, które mogą nam to ułatwić, można znaleźć w internecie. W międzyczasie sprawdzałyśmy jakimi użytkownikami internetu są uczestnicy festiwalu i co ich uwiera w prawie autorskim.

O CZYM CHCĄ ROZMAWIAĆ FESTIWALOWICZE?

W tym roku dużo rozmów kręciło się wokół bezpieczeństwa w internecie, najpewniej częściowo ze względu na to, że dzieliłyśmy nasze stanowisko z Panoptykonem, organizacją, która zajmuje się bliżej bezpieczeństwem danych w sieci. Jednak wydaje się, że z jednej strony poczucie niepewności i braku zaufania w stosunku do nowoczesnych technologii a z drugiej strony przywiązanie do dużych platform i coraz większa przezroczystość internetu dla użytkowników w róznym wieku sprawia, że główna narracja przesuwają się mocniej w stronę ochrony, walki z dużymi graczami i chęcią odzyskania kontroli. 

 

A w tle słychać było mieszankę świetnego hip-hopu, muzyki elektronicznej i indie-popu, w tym powrót zespołu “Cool kids of death”, który stał się inspiracją do serii zinów i tytułu tego artykułu.. Jeśli tylko będzie okazja mamy wielką nadzieję, że wrócimy na teren festiwalu w przyszłym roku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Komentarz zostanie dodany po zatwierdzeniu przez administratora