Elementarz i e-podręczniki a dostępność

Jak pisaliśmy wczoraj, zamieszczanie materiałów edukacyjnych w oparciu o wolne licencje może realnie zwiększyć szanse na powstawanie większej liczby zaadaptowanych materiałów dla uczniów ze specjalnymi potrzebami. Ale co z już istniejącymi projektami adaptacji i dostosowywaniem materiałów powstających w ramach tzw. reformy podręcznikowej? O kłopotach z otwartością Naszego Elementarza już pisaliśmy. Teraz czas na podsumowanie kwestii związanych z jego i innych podręczników dostępnością dla niepełnosprawnych.

75 procent otwartosci

Zgodnie zapisami Ustawy o systemie oświaty, uczniowie niepełnosprawni mają prawo do otrzymania dotowanych przez państwo, odpowiednio zaadaptowanych do ich potrzeb podręczników. Niestety, brakuje efektywnych mechanizmów zaopatrywania uczniów w potrzebne im podręczniki, a liczba zaadaptowanych książek jest tak mała, że nie odzwierciedla w najmniejszym stopniu różnorodności na rynku książki edukacyjnej. Ma to znaczenie np. wtedy, gdy w klasie jest jedna czy dwie osoby, które mają inne potrzeby edukacyjne niż reszta uczniów.

Wprawdzie na stronie Ośrodka Rozwoju Edukacji udostępniono do pobrania dla uczniów niewidomych i słabowidzących adaptacje podręczników szkolnych opracowanych zgodnie z nową podstawą programową, jednak z projektem tym związane są dwa poważne ograniczenia. Po pierwsze, jest to zupełne minimum potrzebnych materiałów – brakuje map, grafik, odwzorowań modeli zwierząt, znanych miejsc i nauczyciele są pozostawieni sami sobie jeśli chcą mieć te materiały dla swoich uczniów. Po drugie, wyłącznie dyrektorzy szkół ogólnodostępnych i integracyjnych oraz ośrodków specjalnych mogą zarejestrować się w serwisie ORE i wypełnić formularz zamówienia on-line żeby otrzymać gotowe do wydruku na specjalnych drukarkach pliki.

Zatem mankamentem w dostępie do tych materiałów jest fakt, iż nie wszyscy mogą z nich korzystać. Nie tylko dyrektorzy szkół powinni mieć możliwość dostępu do tych treści. Przykładowo, niewidomy rodzic mógłby korzystać z podręcznika w wersji brajlowskiej sprawdzając postępy w nauce widzącego dziecka korzystającego z podręcznika w zwykłym druku. Teraz, brak powszechnego dostępu do materiałów edukacyjnych zaadaptowanych do potrzeb uczniów ze szczególnymi potrzebami edukacyjnymi, opartych na wolnej licencji, praktycznie wyklucza niewidomych rodziców z kontroli nad procesem edukacji swoich widzących dzieci.

Elementarz dla najmłodszych

Tym ważniejsze jest, że przy okazji tworzenia Elementarza dla klas 1-3 została zrealizowana również jego adaptacja dla uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi rozszerzona o materiał informacyjny dla nauczyciela dotyczący posługiwania się adaptacją. 
Adaptacja polega na modyfikacji tekstów i ilustracji i uwzględnia  wersje przygotowane do wydruków brajlowskich czy w druku powiększonym. Elementarz przygotowany przez MEN posiada także podręcznik dla nauczyciela, w którym opisane są różnice pomiędzy przygotowaniem lekcji dla uczniów pełnosprawnych i tych ze szczególnymi potrzebami edukacyjnymi. Przy części ćwiczeń i materiałów edukacyjnych zamieszczono adnotację na temat zmiany polecenia, czy rezygnacji z jakiejś ilustracji.

Przy okazji adaptacji Elementarza została wykonana duża ilość pracy a nauczyciel nie jest pozostawiony sam sobie jeśli potrzebuje skorzystać ze specjalnych wersji podręcznika. Jednak uczenie dzieci ze specjalnymi potrzebami wymaga nieraz od nauczycieli jeszcze więcej kreatywności, pomysłowości i własnej pracy z materiałem niż w przypadku regularnej klasy. Wyobraźmy sobie zatem sytuację, w której nauczyciel jeszcze bardziej przerabia jakąś część podręcznika na potrzeby swoich uczniów znajdując takie zastosowanie dla zastanego (nawet zaadaptowanego) materiału, o jakim nie pomyśleli autorzy. Załóżmy, że ten nauczyciel po tym, jak z sukcesem wykorzysta swój autorski materiał, będzie chciał się nim podzielić z innymi, umieszczając scenariusz zajęć w internecie. Nie może jednak tego legalnie zrobić jeśli trafi na stronę ze zdjęciem z agencji stockowej zamiast ze zdjęciem na licencji CC. Gdyby rzeczywiście cały Elementarz zarówno ten podstawowy, jak i ten zaadaptowany, był na licencji Creative Commons, to nie istniałaby żadna bariera w dalszej, autorskiej adaptacji podręcznika.

E-podręczniki

Inaczej rzecz ma się z e-podręcznikami dla wyższych klas podstawówki i dalszych etapów kształcenia. Mimo iż założeniem projektu e-podręczników jest dostępność e-podręczników dla osób niepełnosprawnych na podstawie wytycznych WCAG 2.0, to projekt ten nie zakłada – inaczej niż w przypadku Elementarza – przygotowania dodatkowych materiałów dla uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. W zamian za to, platforma e-podręczników ma być docelowo przygotowana z uwzględnieniem międzynarodowego standardu WCAG 2.0.

Jednak samo przygotowanie elektronicznych materiałów edukacyjnych w oparciu o wytyczne WCAG 2.0 w przypadku nauczania na przykład matematyki, języków obcych, geografii nie jest wystarczające. Uczeń niewidomy na podstawie jedynie opisów alternatywnych nie nauczy się czytania mapy, rozpoznawania godzin na zegarze tarczowym, czy nie nauczy się mierzenia kątów trójkąta. Niezbędne jest więc przygotowywanie dodatkowych materiałów zaadoptowanych do potrzeb ucznia niewidomego po przez wydruki brajlowskie, czy w druku powiększonym w przypadku ucznia słabowidzącego, tak jak ma to miejsce w przypadku Elementarza.

Między Elementarzem dla pierwszych trzech klas szkoły podstawowej, a resztą rządowych podręczników jest zatem zasadnicza różnica w podejściu do edukacji uczniów o specjalnych potrzebach. O ile w pierwszym przypadku, Ministerstwo uznało konieczność przygotowania dodatkowych zaadaptowanych wersji podręczników, o tyle w przypadku projektu e-podręczników, nie przewidziano dodatkowych adaptacji. Jednak z punktu widzenia osób niepełnosprawnych, adaptacja materiałów wyłącznie elektronicznych jest tak samo potrzebna jak adaptacja papierowego podręcznika. Sposób licencjonowania tych materiałów jest więc w tym przypadku kluczowym elementem umożliwiającym w przyszłości otwarcie ich dla wszystkich użytkowników.

Zastosowanie wolnych licencji Creative Commons umożliwiających swobodne przerabianie i dalsze udostępnianie materiałów edukacyjnych może realnie wpłynąć na zwiększenie dostępności i powszechności wielu materiałów edukacyjnych. Praca z uczniami (ale także z dorosłymi), którzy mają specjalne potrzeby edukacyjne wymaga olbrzymiej elastyczności, pomysłowości i woli eksperymentowania z materiałami, które trzeba dostosowywać do potrzeb danej grupy odbiorców. Wolne licencje dają w tym zakresie znacznie więcej możliwości niż tradycyjne rozwiązania prawno-autorskie. Dlatego wszystkie projekty dotowane ze środków publicznych powinny być objęte wymogiem udostępniania swoich produktów na licencji CC.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Komentarz zostanie dodany po zatwierdzeniu przez administratora