Kserokopia # 30 (23-27 listopada)

W tym numerze Kserokopii przedstawiamy ciekawe spory sądowe, które właśnie się rozpoczęły lub zakończyły: Wikipedia została pozwana za udostępnianie domeny publicznej, Musierowicz dochodzi praw autorskich przed poznańskim sądem, wyjaśniono kwestię autorskich praw majątkowych do “No woman, no cry”. Ponadto zachęcamy do lektury artykułu o prawie autorskim w edukacji, nowych działaniach działu polityk publicznych Goole’a i kolejnym absurdzie prawa autorskiego.

Kserokopie

Wikipedia pozwana za naruszenie praw autorskich

Muzeum Reissa Engelhorna (Monachium) pozwało Fundację Wikipedia i Wikimedia Niemcy za naruszenie praw autorskich do 17 obrazów z domeny publicznej, które są w posiadaniu Muzeum.  Więcej na ten temat znajdziecie na blogach Wikimedii i Stowarzyszenia Communia. Sprawa jest przykładem, jak ważne jest wprowadzenie ustawowego zakazu zawłaszczania domeny publicznej, co jest od lat naszym postulatem.   

Cäsar Willich [domena publiczna], via Wikimedia Commons - jeden ze spornych obrazów

Cäsar Willich [domena publiczna], via Wikimedia Commons – jeden ze spornych obrazów

YouTube w obronie użytkowników

Dział polityk publicznych (public policy) Google ogłosił, że będzie prowadził (w imieniu użytkowników, którzy wyrażą zgodę) sprawy sądowe dotyczące procedury notice and take down. Projekt ten zostaje uruchomiony na razie tylko w Stanach Zjednoczonych i będzie dotyczył spraw, które mogą mieć znaczenie dla wyjaśniania zakresu fair use (odpowiednik dozwolonego użytku). Więcej na ten temat przeczytacie w Dzienniku Internautów.

Prawo autorskie w edukacji

Ukazał się nowy tekst w ramach serii “Copyright untangled” stowarzyszenia Communia. Seria artykułów poświęcona jest zagadnieniu prawa autorskiego w edukacji. “Teachers as creators and sharers: A natural connection to the Open Educational Resources movement” przedstawia najważniejsze zagadanienia związane z ruchem na rzecz Otwartych Zasobów Edukacyjnych.

Teren badań: Jeżycjada

Małgorzata Musierowicz, autorka “Jeżycjady”, walczy przed poznańskim sądem z twórcami spektaklu „Teren badań: Jeżycjada”. Musierowicz wniosła do sądu o odszkodowanie w wysokości 150 tys. zł i oficjalne przeprosiny od poznańskiego Centrum Kultury Zamek i Stowarzyszenia Komuna Otwock za naruszenie dóbr osobistych oraz praw autorskich do znaku i cyklu powieści „Jeżycjada”. Twórcy zaznaczają, że powieści autorki były jedynie inspiracją. Wczoraj odbyła się pierwsza rozprawa – wyrok sądu będzie miał duże znaczenie dla środowiska teatralnego. Historię sporu przypomina Rzeczpospolita.

Kolejny absurd prawa autorskiego

DJ Detweiler otrzymał od Soundcloud wezwanie do usunięcia z internetu remiksu utworu Johna Cage’a 4’33”. Utwór to po prostu 4 minuty i 33 sekundy ciszy. O sprawie poinformował Electronicbeats, a więcej na temat sporów wokół słynnnego utworu można przeczytać na blogu Tux Delux.  

No woman, no cry

Sąd Apelacyjny Anglii uznał, że wytwórnia Cayman Music nie posiada praw autorskich do 13 piosenek Boba Marley’s, w tym do przeboju “No woman no cry”. Wyrok kończy spór o prawa autorskie pomiędzy dwoma wytwórniami. O historii sporu można przeczytać w World IP Review.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Komentarz zostanie dodany po zatwierdzeniu przez administratora