Po co otwierać NGO? Centrum Cyfrowe na VII OFIP

Otwartość w NGO była tematem dyskusji podczas panelu, który Alek Tarkowski poprowadził podczas tegorocznego VII Ogólnopolskiego Forum Inicjatyw Pozarządowych. Panelistami byli reprezentujący Fundację Aktywizacja Bartosz Mioduszewski, Maria Adamiec z Fundacji Orange oraz Ingeborga Janikowska-Lipszyc z Fundacji Batorego.

VII OFIP

VII OFIP

Po co otwierać NGO?

Otwartość wiąże się przede wszystkim z dostępnością zasobów i możliwością ich wykorzystywania, co w organizacjach należących do trzeciego sektora wciąż nie jest powszechne. Zasoby, nawet jeśli są udostępniane, wyjątkowo rzadko wykorzystywane są w sposób aktywny, to jest przetwarzane tak, aby zyskały pewną wartość dodaną.

Choć otwartość można traktować jako jedną z fundamentalnych wartości przypisanych do trzeciego sektora, ma ona również wymiar bardzo pragmatyczny. Stosowanie zasad otwartości w organizacji ułatwia wymianę wiedzy, zwiększa zasięg jej dotarcia i stymuluje interakcje. Jednocześnie pozwala oszczędzać czas i pieniądze dzięki możliwości korzystania z cudzych, gotowych już zasobów.

Rozmowa z panelistami pokazała jak duży krok w stronę otwartości zrobiły organizacje pozarządowe na przestrzeni ostatnich lat. Mogą to potwierdzić zarówno członkowie NGO, jak i przedstawiciele organizacji wspomagających funkcjonowanie trzeciego sektora. Do takich organizacji należy Fundacja Orange, o której doświadczeniach mówiła Maria Adamiec:

W widoczny sposób mienia się nastawienie do otwartych licencji. Od fazy wątpliwości, przez etap warsztatów doszliśmy do momentu, kiedy coraz więcej organizacji chce się dzielić, widząc w otwartości formę zaangażowania społecznego.

Czy jednak stosowanie zasad otwartości powinno zależeć jedynie od samych organizacji? Stosowanie otwartych licencji i udostępnianie zasobów jest coraz częściej wymagane przez finansujących działalność NGO grantodawców. Okazuje się jednak, że wymóg stosowania zasad otwartości nadal może stanowić barierę dla części organizacji ubiegających się o środki. Mówiła o tym Ingeborga Janikowska-Lipszyc (Fundacja Batorego) :

Nie wymagamy na twardo licencji Creative Commons, żeby nie ograniczać dostępu mniejszym organizacjom niedostosowanym jeszcze w pełni do otwartych licencji. Samym nam zajęło to dużo czasu. Chcemy dać ludziom szanse zapoznać sie z otwartymi licencjami. Mamy jednak poczucie że musi się to zdarzyć. Jedną z głównych celów organizacji jest mnożenie się wiedzy a nie jej chowanie w „tajemnych schowkach”. Nie ma sensu otwierać po raz kolejny tych samych drzwi.

Wiele organizacji pozarządowych podchodzi nieufnie do działań otwartościowych, bojąc się konkurencji ze strony innych podmiotów ubiegających się o finansowanie z tych samych źródeł. Konkursy grantowe tworzą sytuację, w której organizacje pożytku publicznego o zbliżonym profilu, które z założenia powinny współpracować i wspólnie realizawać pewne ogólne idee, konkurują o te same środki. Powstaje pytanie: co jest ważniejsze?  Ingeborga Janikowska-Lipszyc uspokaja:

Czytamy wnioski całościowo. Przeklejenie fragmentu wniosku od kogoś innego nie gwarantuje jego przejścia i dobrej oceny.

Na bardzo ważną kwestię zwrócił uwagę również Bartosz Mioduszewski. Odwołując się do doświadczeń Fundacji Aktywizacja zauważył:

Nie działamy po to, żeby ściągnąć pieniądze, ale aby aktywizować niepełnosprawnych. Chcemy żeby forma naszej organizacji była kopiowana, bo to pozwala nam lepiej osiągać cel, którym jest aktywizacja. Nie tracimy nic na otwartości. Nikt nie stanie się nami wykorzystując naszą wiedzę, a my w ten sposób tworzymy markę – dodajemy wartości naszej działalności. Jeśli działalność polega na czymś innym, a my dodatkowo przekazujemy wiedzę, zwiększa to naszą wartość. Rozdawanie wiedzy jest jak marketing, jak rozdawanie naszych wizytówek.

Jak pokazała dyskusja podczas poniedziałkowej sesji na OFIP, otwartość jest dla organizacji pozarządowych sprawą tak istotną, jak trudną. W dyskusji o otwartości w trzecim sektorze dużą rolę odgrywają grantodawcy i organizacje wspierające. To oni, współpracując z grantobiorcami, mogą praktycznie wdrażać politykę otwartości, z jednej strony wymagając spełniania standardów otwartości, a jednocześnie dając organizacjom niezbędne merytoryczne wsparcie  konieczne dla jej wdrażania. „Przejście na otwartość” nie jest zerojedynkowe. Stanowi proces, w którym organizacje czekają liczne zmiany. W dalszej perspektywie jest to jednak opłacalny wysiłek, przy okazji którego realizowane są fundamentalne wartości leżące u podstaw trzeciego sektora.

Zapraszamy do odwiedzenia NGOteki – biblioteki publikacji organizacji pozarządowych. Można w niej przeglądać dostępne kolekcje i prace lub dodać materiały swojej organizacji.

Po więcej informacji dotyczących otwartości w trzecim sektorze zapraszamy na stronę otwartengo.pl.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Komentarz zostanie dodany po zatwierdzeniu przez administratora