Trybunał Sprawiedliwości rozstrzygnie, czy dyrektywa o prawie autorskim narusza wolność słowa

Reforma prawa autorskiego nigdy nie może być postrzegana jako dotycząca tylko relacji finansowych – prawo autorskie dotyczy również praw użytkowników. Powtarzamy to od samego początku reformy, szczególnie w kontekście artykułu 17 (dawniej 13), który naszym zdaniem narusza wolność wypowiedzi i prowadzi do prywatyzacji egzekucji prawa. To zdanie podzielają też inni: specjalny sprawozdawca ONZ ds. wolności słowa, organizacje pozarządowe zajmujące się prawami użytkowników w internecie, a także znacząca część akademii. Niestety, w debacie wokół dyrektywy o prawie autorskim na jednolitym rynku cyfrowym te argumenty były często podważane i nie traktowane poważnie – teraz o sprawie wypowie się Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

W ubiegłym tygodniu Rząd RP zaskarżył do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej artykuł 17(4b) i 17(4c) nowej dyrektywy. Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego wyjaśnił, że “zapisy (dyrektywy) stwarzają fundamentalne zagrożenie dla wolności wypowiedzi w internecie. Chodzi o mechanizm, który zobowiązuje serwisy internetowe do prewencyjnej kontroli wszystkich treści jakie chcą zamieścić użytkownicy”. Tym samym spełniono wcześniejsze obietnice polityczne.

Temida, Marcello Bacciarelli
Tytuł: Temida, Marcello Bacciarelli
public
Autor: Marcello Bacciarelli

Zgodnie z art. 263 Traktatu o Funkcjonowaniu UE państwa członkowskie mogą wnieść skargę o stwierdzenie nieważności aktu prawnego UE na podstawie następujących przesłanek:

☛ braku kompetencji,

☛ naruszenia istotnych wymogów proceduralnych,

☛ naruszenia Traktatów lub jakiejkolwiek reguły prawnej związanej z ich stosowaniem lub nadużycia władzy.

Zakładamy, że Rząd RP, skarżąc nową Dyrektywę, opiera się na ostatniej przesłance.

Naszym zdaniem skierowanie sprawy do Trybunału Sprawiedliwości to dobry pomysł – warto, żeby o tak kontrowersyjnych kwestiach prawnych rozstrzygał sąd i to jak najszybciej. Takie same zdanie przedstawiła Catherine Stihler, dawna europosłanka a obecnie szefowa Open Knowledge Foundation: “Działanie rządu polskiego jest niezwykle pożądane i może uchronić internet przez zbytnią zmianą sposobu funkcjonowania ze względu na ochronę prawa autorskiego”. Środowisko pozarządowe oczekuje już od jakiegoś czasu, że niezależny organ rozstrzygnie kwestię zgodności z Kartą Praw Podstawowych artykułu 17 nowej dyrektywy.  

Niestety, kontekst złożenia skargi pozostawia wiele do życzenia. Należy pamiętać, że skarga została złożona dwa dni przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, wpisując działanie w logikę procesu politycznego. Do tego tekst skargi jak dotąd nie został opublikowany. Z tych dwóch powodów rozmowa o temacie dotyczącym nas wszystkich została sprowadzona do politycznych haseł (pisaliśmy już o tym problemie wcześniej). Liczymy na to, że tekst zostanie niezwłocznie opublikowany i będzie możliwa merytoryczna debata o samych zarzutach. Jak na razie o decyzji rządu wypowiedzieli się krytycznie wydawcy prasowi. Jednak wszyscy opieramy się jedynie na doniesieniach medialnych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Komentarz zostanie dodany po zatwierdzeniu przez administratora