Remote-First

W ramach SpołTech wraz z zespołem eksperckim pracowaliśmy nad identyfikacją i oceną zjawisk, które możemy obserwować wokół intensyfikacji współpracy zdalnej w Polsce i na Świecie. Naszym zamiarem było przyjrzenie się procesom, które wyzwoliła pandemia COVID-19 w obszarze pracy, kultury oraz edukacji.

Śmiało można powiedzieć, że “Remote-First” to obecnie nie tylko paradygmat pracy nadający przywilej zdalnemu zatrudnieniu; stał się on również trendem społecznym rozwijającym się dynamicznie wraz z rozwojem zaawansowanych narzędzi komunikacyjnych, upowszechnianiem szybkich połączeń sieciowych oraz zaawansowanych transformacji cyfrowych podmiotów prywatnych i publicznych. W ostatnich miesiącach zakres wpływu “remote” poszerzył się, a Remote-First to także stan przejściowy (zjawisko), którego doświadczamy w warunkach lockdownu oraz społecznego dystansowania. Zdalna realizacja naszych celów w ciągu ostatnich miesięcy zyskała silny przywilej ugruntowany dbałością o bezpieczeństwo własne oraz innych. Na poziomie zachowań bycie “Remote” staje się przejawem odpowiedzialności społecznej, bowiem realizacja zamierzeń online (zwłaszcza gdy jest dostępna ścieżka offlinowa), świadczy o zaangażowaniu w walkę z pandemią.
Szeroko komentowana wypowiedź Billa Gatesa, że “ponad 50% podróży służbowych i ponad 30% dni w biurze zniknie [po zakończeniu pandemii]” można potraktować jako symptomatyczną – po zakończeniu kryzysu spodziewamy się istotnych zmian związanych z utrwaleniem zdalnych modeli współpracy. Już dziś obserwujemy zjawiska, które zmieniają nasze postrzeganie możliwej przyszłości pracy, edukacji i kultury.

Praca i współpraca

Wiele miesięcy przed pandemią COVID-19 wieszczono, że lata 20-te XXI wieku będą erą pracy zdalnej. Okres pandemii i lockdownu nie tylko upowszechnił to przekonanie, ale także dostarczył dowodów, że w warunkach wymagających społecznego dystansowania praca zdalna jest ogromną wartością – ratunkiem dla gospodarki oraz indywidualnych gospodarstw.
Obszar pracy jest niewątpliwie jednym z tych, w ramach których pandemia istotnie wpłynęła na relację człowiek-technologia. Co istotne, zjawiska najbardziej wyeksponowane przysłaniają złożone procesy, gdzie technologii wcale nie ma, ale pośrednio wpływa ona na status oraz możliwości rozwoju wielu grup społecznych. W obszarze pracy bowiem wyznaczyła się wyraźna linia odcięcia pomiędzy tymi, którzy przetrwają, a tymi, którzy staną się ofiarami kryzysu. O położeniu tej linii zadecydowała także cyfryzacja. Możemy tutaj mówić o szerszym kontekście możliwości transformacji cyfrowych firm oraz całych sektorów, ale istotny jest też kontekst związany bezpośrednio z pracownikiem: jego kompetencjami cyfrowymi oraz umiejętnością dostosowania się do nowych warunków. Nie brakuje skrajnych głosów, iż przyszłość może zostać naznaczona nowymi podziałami klasowymi (np.“Zoomizm” profesor Ariadny Estévez).

RAPORT_CSP_cc_700x500px
Tytuł: RAPORT_CSP_cc_700x500px

Edukacja

Gdy szkoła weszła w tryb zdalny, w Polsce co najmniej milion uczniów miało problemy z dostępem do edukacji. Pandemia dobitnie ujawniła bolączki polskiego systemu oświaty, a przejście do trybu zdalnego z dnia na dzień ujawniło ogromne braki w cyfryzacji polskich szkół – zarówno na poziomie infrastrukturalnym, jak i na poziomie kompetencji.   

Zaistniała sytuacja zapewne wyeksponowała problemy w polskim systemie edukacji, którymi należy zaopiekować się zarówno na poziomie centralnym, jak i lokalnym. Jednocześnie ten kontekst uwidocznił kwestie niewidoczne wcześniej, jak np. poziom kompetencji cyfrowych uczniów, iluzorycznie sprowadzany do umiejętności rozwijanych prywatnie i w czasie zajęć informatyki. Efekty nauczania w czasie pierwszego lockdownu są oceniane dość pesymistycznie, ale przy jesiennym przejściu na tryb zdalny możemy obserwować już pewne usprawnienia dające nadzieję na przyszłość.

Kultura

Rozwój pandemii istotnie zaburzył system kultury. Ze względu na zagrożenie epidemiologiczne większość wydarzeń została zawieszona, ośrodki kultury zamknięto, a planowane wcześniej premiery zostały odwołane. Sektor kultury został dość drastycznie wyłączony, a ograniczenie jego działania oznaczało konsekwencje nie tylko dla ludzi w nim zatrudnionych, ale także pracowników sektorów powiązanych, odbiorców, a nade wszystko – twórców.

Już w czasie pierwszego lockdownu oferta kulturalna online szybko zaczęła się poszerzać. Pojawiły się nowe wymagania względem instytucji kultury – ich sposobu pracy i komunikacji z odbiorcami. Rozbudowa nowych kanałów i modeli interakcji to ogromne wyzwanie dla podmiotów, które dotychczas opierały się znacznym transformacjom cyfrowym. Inwestycja w zdalną przyszłość instytucji kultury nierozerwalnie łączy się z refleksją nad granicami tego procesu oraz szerszym problemem fizycznego uczestnictwa w kulturze.

Obawy, ale też nadzieje

Gwałtowna akceleracja cyfryzacji w wielu obszarach życia społecznego przyspiesza również powstawanie pytań o zagrożenia, które mogą wyłonić się pod wpływem zachodzących zmian. Najważniejsze z nich dotyczą samej wartości pracy człowieka, która właśnie testowana jest w świecie społecznego dystansu oraz automatyzacji procesów organizacyjnych. Jak zauważają autorzy raportu “Future of Jobs 2020” World Economic Forum – pandemia wraz z rozwijającymi się od dekad procesami automatyzacji daje efekt “podwójnego zakłócenia”, którego konsekwencją jest wyhamowanie powstawania nowych stanowisk, przy jednoczesnym przyspieszeniu likwidacji stanowisk ze względu na nowe możliwości automatyzacyjne. “Essential work” zagrożona w świetle automatyzacji pracy, w czasach pandemii uwydatniła podziały osadzające się na wymogu fizycznej obecności. Dlatego jednym z możliwych kosztów społecznych dostrzeganych przez ekspertów jest polaryzacja rynku pracy, która w długofalowej perspektywie wzmaga obawy dotyczące utrwalania “baniek informacyjnych” oraz segregacji przestrzennych (nawet na poziomie urbanistycznym).

Zarówno w obszarze edukacji, jak i kultury przejście w tryb zdalny łączy się z odsłonięciem wielu bolączek systemowych, stąd istotne zagrożenia dostrzegane są przede wszystkim w modelach współpracy w instytucjach państwowych niedostosowanych do współczesnych wymogów oraz możliwościach kompensacji tych braków. Wszystkie analizowane przez nas obszary przenikają niepokoje związane z wpływem zaistniałej sytuacji na dobrostan osób współpracujących zdalnie oraz ogólną kondycję społeczeństwa. Zachwianie granic pomiędzy życiem osobistym i zawodowym, penetracja przestrzeni osobistych przez sprawy zawodowe, deprywacja potrzeb społecznych związanych z fizyczną interakcją – to tylko niektóre ze zjawisk, które są obserwowane obecnie i mogą wpływać na przyszłość grup społecznych zanurzonych w Remote-First.

W tym samym czasie nie tracimy z oczu aspektów optymistycznych oraz kierunków działań, dzięki którym współpraca zdalna generuje szersze korzyści społeczne – nieograniczające się do rozwiązania bieżących problemów komunikacyjnych. Tegoroczne wydarzenia zachęciły pracodawców do testowania modeli flexible-working, a tym samym musieli oni stać się bardziej przychylni zmianom w dynamice pracy i pozwolić pracownikom na przejęcie kontroli nad ich warunkami pracy, dostosowywaniem do ich indywidualnych potrzeb.

Nawet doznawane przez wszystkich przeciążenie cyfrową komunikacją oraz dystansem ma swoje dobre strony – dyskusja wokół tych problemów wyeksponowała aspekty higieny cyfrowej, które nigdy wcześniej nie były uwzględniane w zakładach pracy i placówkach edukacyjnych. Coraz wyraźniej rozwija się trend w ramach którego pracodawcy biorą odpowiedzialność za stan psychiczny pracowników. Pandemia obnażyła również wiele z globalnej niegospodarności oraz sztywności w strategiach przestrzennej organizacji pracy. Ograniczenie podróży służbowych to dobra wiadomość w kontekście rozwiązywania kryzysu klimatycznego. Nie można zapominać o wkładzie zdalnych form współpracy w budowanie sprawiedliwości geograficznej, która już teraz pozwala redukować nierówności w dostępie do pracy, edukacji i kultury osób zamieszkujących poza centrami dużych miast.

banery_loga-szerokość_764px
Tytuł: banery_loga-szerokość_764px